Szczeciński Technopark Pomerania

Ewolucja nie rewolucja

Jakie wyzwania stoją przed Technoparkiem Pomerania, o cyberbezpieczeństwie, nowych pomysłach i flagowych projektach, rozmawiamy z nowym prezesem Technoparku – Danielem Wacinkiewiczem.

Jest Pan prezesem od pięciu miesięcy. Czy Technopark czekają zmiany? Jeśli tak, to czy będą one miały charakter rewolucyjny, czy raczej będą to przekształcenia ewolucyjne?

Na początku zawsze zakładam ewolucję. Uważam, że musimy stale doskonalić pewne rzeczy, które się sprawdzają i stopniowo dodawać do tego nowe elementy, żeby podnosić atrakcyjność Technoparku. Przyszedłem tutaj z założeniem, że nie negujemy wszystkiego, co zostało dotychczas wypracowane, tylko musimy dokonać ewaluacji zrealizowanych projektów i ocenić, na ile są one potrzebne i czy odpowiadają potrzebom współczesnego biznesu. Bo rzeczywistość - zwłaszcza ta innowacyjna, kreatywna, technologiczna - zmienia się niebywale szybko, dlatego weryfikujemy te założenia. Chcemy postawić na mniej, ale za to większych projektów i wydarzeń, bardziej sprofilowanych pod naszych odbiorców, dotyczących kluczowych wyzwań przyszłości.

Jakich?

W moim przekonaniu należy być wyczulonym na sygnały płynące z rynku, który nieustannie się zmienia, a co za tym idzie, zmieniają się potrzeby przedsiębiorców. Obecne wyzwania to przede wszystkim cyberbezpieczeństwo i dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji. Chcemy pokazywać użyteczną stronę sztucznej inteligencji, jej praktyczne zastosowanie na potrzeby biznesu. Zarówno firm ulokowanych w Technoparku, jak i w całym Szczecińskim Obszarze Metropolitalnym. Może to mieć wymierne korzyści dla firm, m.in. obniżenie kosztów oraz przyspieszenie wielu procesów. Istnieją oczywiście także zagrożenia, w zakresie których również chcemy uświadamiać przedsiębiorców. Wiele z tych zagrożeń ma bezpośredni związek z cyberbezpieczeństwem. Cały 2025 rok będzie podporządkowany budowaniu systemów zabezpieczeń zgodnie z nowymi regulacjami prawnymi, ponieważ stale rośnie liczba ataków cybernetycznych w Polsce i na świecie. Są one najczęstszą, choć nie jedyną, przyczyną utraty cennych danych. Czasami powody leżą także wewnątrz firm i instytucji. Problem dotyczy w szczególności tych podmiotów, których nie stać na własny specjalistyczny sprzęt i zatrudnienie wykwalifikowanej obsługi informatycznej. W tym właśnie celu miasto Szczecin, które jest właścicielem Technoparku, wybudowało na jego terenie jedną z największych w regionie profesjonalnych serwerowni. Powstała ona przede wszystkim z myślą o wsparciu informatycznym firm, urzędów i placówek medycznych w naszym regionie i zwiększaniu ich cyberbezpieczeństwa.

To jest wyzwanie, które spotka właściwie większość istotnych graczy na rynku.

Już dotyczy właściwie wszystkich – małych, średnich i dużych przedsiębiorstw oraz instytucji publicznych. Polskie i unijne przepisy dotyczące cyberbezpieczeństwa wymagają wprowadzenia przez te podmioty mechanizmów zabezpieczania i monitorowania danych. Co więcej, w przypadku zdarzeń krytycznych będzie istniał obowiązek raportowania ich w ciągu 24 godzin, co jest wyzwaniem dla wielu instytucji, które nie pracują w weekendy. My taką usługę jesteśmy w stanie świadczyć przez całą dobę 7 dni w tygodniu. Możemy świadczyć takie usługi również na zewnątrz. Od wielu lat prowadzimy obsługę informatyczną podmiotów publicznych, np. szkół i urzędów. Nasi specjaliści zajmują się m.in. profesjonalną administracją sieciami, serwerami czy aplikacjami klienta, zapewniając przy tym bezpieczeństwo przetwarzania danych.

A jakie nowości chcecie wprowadzić?

Pełna nazwa spółki zarządzającej brzmi Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny. Dlatego chciałbym też bardziej wyeksponować ten aspekt naukowy w naszej działalności. Stawiamy sobie za cel m.in. posiadanie z każdą szczecińską szkołą wyższą jakiegoś flagowego projektu badawczego, co umożliwi budowanie partnerstwa pomiędzy naszą spółką a uczelniami. Projekt nie musi być technologiczny, ale musi być innowacyjny. Za wcześnie, aby mówić o szczegółach, ale jesteśmy już po wstępnych rozmowach o współpracy z Katedrą Gier Komputerowych i Rzeczywistości Wirtualnej Akademii Sztuki. Planujemy też pewien projekt badawczy z Politechniką Morską, który może się okazać interesujący zwłaszcza dla studentów i doktorantów tej uczelni. Jako spółka działamy w obszarze innowacji, technologii, a właściwie wszystkiego, co kreatywne. Lubię to określenie, bo ono dobrze oddaje to, czym się tutaj zajmujemy. Współpraca nauki z biznesem daje nam także nowe możliwości szukania projektów, które wymagają zbudowania tego typu partnerstwa. I to jest nasz cel. Chcemy w coraz większym stopniu sięgać do projektów zewnętrznych. Nie po to, żeby na tym zarabiać, tylko żeby realizować działalność misyjną i funkcjonować w świadomości społecznej jako godny zaufania partner takich inicjatyw. Jesteśmy spółką powołaną do tego, żeby wspierać rozwój innowacyjnej przedsiębiorczości. Nikt od nas nie wymaga, żebyśmy przynosili potężne zyski, ale musimy w naszym biznesplanie uwzględnić dochód pokrywający koszty naszej działalności. Planujemy pozyskiwać go nie tylko z naszych usług, ale także w dużej mierze z projektów zewnętrznych.

Czy tego typu projekty obejmują też współpracę z młodzieżą?

Oczywiście, Technopark jest bardzo otwarty na młodzież – zarówno na studentów, jak i na uczniów szkół średnich. Motywem przewodnim naszych działań jest sieciowanie współpracy i zamierzamy bardzo mocno wciągać w te procesy młodzież, która jest kreatywna i w dużej mierze wie, jakiego typu wsparcia potrzebuje dla swoich pomysłów. Stale współpracujemy na przykład z Młodzieżową Radą Miasta Szczecin, która od 3. lat organizuje u nas konferencję „Work in Progress”. Młodzież sama wybiera interesujące ją tematy i dobiera prelegentów, my zapewniamy wsparcie organizacyjne. Jesteśmy tym godnym zaufania partnerem, do którego zwracają się po wsparcie w realizacji ich pomysłów. W Technoparku powstanie również kolejna przestrzeń dla młodzieży w ramach projektu „Urban Lab Szczecin” realizowanego przez miasto. Chodzi o stworzenie przestrzeni udostępnianej na różne wydarzenia, która jest otwarta od rana do godzin wieczornych, trochę na podobnej zasadzie jak w Domu Skandynawskim. W ramach projektu realizowanych będzie wiele różnych zadań, które mają wspierać aktywność młodzieży i jej zaangażowanie w rozwój miasta. To są np. mikrogranty na fajne, innowacyjne rozwiązania miejskie, wsparcie psychologiczne dla młodzieży, spotkania z mentorami, z ludźmi, którzy są ze Szczecina, osiągnęli sukces w różnych branżach i swoim doświadczeniem, swoją wiedzą chcą się podzielić z młodzieżą. Młodzi będą mieli możliwość spotkania się i skonfrontowania swoich wyobrażeń i swoich pomysłów z rzeczywistością, z rynkiem, z doświadczeniem ludzi, którzy na nim funkcjonują. Urban Lab to jest projekt społecznie potrzebny miastu dla wydobycia potencjału młodych ludzi, dla wciągnięcia ich w decydowanie o kierunkach rozwoju Szczecina.

A czy Technopark wspomaga młodych również w rozwijaniu własnego biznesu?

Jak najbardziej, mamy program preinkubacji, w ramach którego oferujemy bezpłatne doradztwo dla osób posiadających pomysł na biznes, które jeszcze nie prowadzą działalności gospodarczej. Nie zamykamy się tylko na Szczecin. Chodzi o to, żeby przyciągać do miasta przede wszystkim ludzi z pomysłami, którzy mają już swoje pierwsze przemyślenia i doświadczenia, ale nie są jeszcze gotowi do tego, żeby ten projekt skomercjalizować. Natomiast dla tych, którzy już prowadzą działalność, mamy ofertę inkubacji dla młodych firm i ekspansji dla firm funkcjonujących na rynku od ponad 2. lat. Obecnie mamy ponad 60 firm z różnych branż, które funkcjonują obok siebie, nierzadko ze sobą współpracując. Tworzymy ekosystem sprzyjający ich rozwojowi, organizujemy wydarzenia umożliwiające networking oraz podnoszenie wiedzy i kompetencji przedsiębiorców. Zależy nam na tym, aby firmy przechodziły z nami pełną ścieżkę rozwoju – od pomysłów, mikroprojektów do dojrzałego biznesu.

Czy jest w Technoparku miejsce dla kolejnych firm?

Jesteśmy zawsze otwarci na przedsiębiorców. Nawet, jeśli w danym okresie nie dysponujemy biurem do wynajęcia, to mamy ofertę wirtualnego biura, w ramach którego również świadczymy usługi doradztwa biznesowego i sieciowania współpracy. Obecnie mamy ponad 360 lokatorów wirtualnych. Poza tym dziś coraz bardziej potrzebne są już nie tylko stricte biura, ale pewnego rodzaju obiekty łączące przestrzeń biurową, konferencyjną, coworkingową z przestrzenią także laboratoryjną, prototypową i magazynową. Bierzemy to pod uwagę, myśląc o rozwoju.